GoldenPass Express
Całą noc lało i poranek też był deszczowy.
Mieliśmy nadzieję, że w międzyczasie rozpogodzi się, bo przecież dziś kolejna atrakcja kolejowo-krajoznawcza: Panorama GoldenPass Express z Montreux do Interlaken. Jako, że ekspres odjeżdżał o 9:35, mieliśmy jeszcze trochę czasu pospacerować w deszczu po bulwarze, tym razem wyludnialym.
W pobliskim sklepie z serami poprosiliśmy sprzedawcę o najlepszy i niedrogi ser. Z uśmiechem zaproponował Gruyere. Kupiliśmy nieco na drogę.
Udaliśmy się na dworzec. Nasz GoldenPass Express już czekał.
Ruszyliśmy planowo. Już od samego startu pociąg zaczął piąć się w górę. Po pokonaniu niedlugiego tunelu zobaczyliśmy po lewej stronie deszczową panoramę Montreux i Jeziora Genewskiego.
Potem pociąg zakręcił i jezioro było poprawej, ale mgła ograniczała widoki.
Na stacji Blonay-Chamby musieliśmy czekać kilka na nadjezdzajacy, inny pociąg (mijanka), za co personel uprzejmie przeprosił. A wokół mgła. Z informacji na zewnątrz dowiedzieliśmy się, że tu znajduje się muzeum kolei.
Jechaliśmy dalej z "zawrotną" prędkością 30 km/h.
Pokazywano również wysokość npm. Najwyższa na naszej trasie to1274 npm.
Jaman tunelem od wysokości 1112 m npm. zjeżdżaliśmy w dół. Obserwowalismy góry w postrzępionych chmurach. Ujmowała nas soczysta zieleń.
Dobrze że kupiliśmy ser Gruyere, bo "La Gruyere vous salue". Przjeżdżaliśmy obok Gruyere.
Pierwsza stacja: Montbovon. Komunikaty w pociagu poprzedzane byly dzwonkiem, jakie noszą krowy. Lokomotywa dawała sygnały jak dawne ciuchcie.
Mieliśmy niewielkie jeziorko z zaporą i urokliwa wioskę.
Kolejny przystanek Chateau-d'Oex. I kolejne widoki.
Było też po drodze środalpejskie lotnisko w Saanen.
Kolejna miejscowością był Gstaad.(1060 m npm.), wkrótce przejeżdżaliśmy przez Saanenmoser- najwyższy punkt na trasie.
Zweisimmen. Ponownie minelismy lotnisko.
Na stacji nastepuje automatyczna zmiana szerokości torów. Z przyczyn technicznych dziś musieliśmy zmienić pociąg.
Zatrzymywalismy się na kolejnych małych stacyjkach.
W Wimmis wjechalismy w rozległą dolinę.
Dotarliśmy do Spiez, do Jeziora Thunersee.
Przybyliśmy do Interlaken Ost, gdzie zakończyła się przygoda z GoldenPass Express. Przesiedlismy się na kolejkę do Lauterbrunnen,
a następnie w Lauterbrunnen do Wengen, gdzie mieliśmy hotel.
Trasa z Lauterbrunnen do Wengen to tylko 12 min. jazdy, ale jazdy po stromym zboczu, zapierającej dech w piersiach.
Ale o tym w kolejnym poście.
Przybyliśmy do Wengen.

















































































Komentarze
Prześlij komentarz